Budapeszt – Serbia i nocne po Belgradzie wędrówki

Niestety Geza to kolejny host ktory musi wstac rano i  skopuje nas z lozek o 6.30. Postanawiamy nie dać się tak łatwo. Idziemy do parku, rozkładamy karimaty na trawie i udając że nie zauważamy pana  koszącego trawę dookoła nas śpimy jeszcze 2 godziny. Cieszę się, że jestem młoda, biedna, normalnie ubrana  i wolno mi spać w parku😉

Okazuje się, że jesteśmy w całkiem dobrym miejscu, bo tylko 15 minut na piechotę dzieli nas od stacji benzynowej. Kierujemy się w tamtą stronę.

Komunikacja z Węgrami idzie opornie. Nie dość że nie znają angielskiego, to niespecjalnie im zależy na tym, żeby nam pomóc. Węgrzy! A gdzie przyjaźń nasza historyczna??.W ciągu godziny, którą spędziliśmy na tej stacji zdołaliśmy władować w siebie po 0,5 l energy drinka. Czuje, że powoli mnie morduje ten tryb życia..

Do Belgradu dowieźli nas Polacy. Bardzo się spieszyli, ponieważ jednemu z nich w Grecji niedawno urodziło się dziecko. Jechali aby przywieźć je ( i jego matkę) do Polski. Okazuje się, że jesteśmy bardzo powolni – ta sama trasa im zajęła około 18 godzin – nam 6 dni…

Belgrad zaskakuje nas od samego początku. Przez środek miasta przechodzi autostrada na której widzimy KOZY. Spotykamy sie z naszymi hostami -Matiją i Uną, którzy pokażą nam, że Belgrad to naprawdę świetne miasto. Szczególnie o drugiej w nocy, kiedy wciąż jest bardzo ciepło (około 25 stopni), pełno ludzi, można bez problemu wejść na zamkowe mury, obejrzeć panoramę, posłuchać jak inni grają na gitarze i śpiewają. Z tego co mówią nasi hostowie w Belgradzie kwitnie życie nocne – można wyjść z domu praktycznie o każdej godzinie.

Miasto zadziwiająco ładne i czyste. Budynki może nie są idealnie odpicowane, ale to nadaje im charakteru. Osobiście spodziewałam się czegoś bardziej.. socjalistycznego? Jest pełno kamienic, lekko zniszczonych ale dalej ładnych. Miasto ma klimat i spokojnie można wyjść w środku nocy i znaleźć otwarte puby i cytując naszego hosta “piwo jest tanie, a dziewczyny łatwe” (tego drugiego nie sprawdziliśmy ale były naprawdę ładne)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Istambuł 2011 i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s