Droga do Istambułu czyli wesołe jest życie TIRowca

Około 5 ruszamy z granicy bułgarsko-tureckiej. Adam już dawno zamulił na łóżko z tyłu (stopowanie bywa bardzo męczące, dlatego że nawet jeśli nie mamy jak rozmawiać z kierowcą to po prostu nie wypada spać w samochodzie, także często śpimy na zmianę), a nasz kierowca zaczął trochę zasypiać nad kierownicą, co sprawia, że ja jestem całkowicie przytomna. Jadę cała spięta i tylko zerkam czy przypadkiem nie śpi.

Powoli zaczynam rzygać arabską muzyką, którą raczy nas nasz kierowca od jakichś 10 godzin. Przed chwilą zmieniał stacje radiowe i przez 3 sekundy słyszałam ‘Wish you were here’ Floydów. Przełączył znowu na arabskie rzygi. Co zrobić, folklor.

Dobijamy do Istambułu, który okazuję się być największym molochem jaki do tej pory widzieliśmy. Istambuł ma 11 mln mieszkańców, a jego powierzchnia to 1 500 km2, co w praktyce oznacza, że jest naprawdę duży. Jedziemy autostradą przez Istambuł od jakiejś godziny i nie wiem czy w ogóle zbliżamy się do centrum, a wszystko dookoła wygląda identycznie (białe bloki i minarety).

Dojeżdżamy do miejsca w którym kierowca umówił się z naszym hostem – Ozanem. Okazuje się, że to największe chyba, kilkupiętrowe skrzyżowanie w całym Istambule. Dostajemy od kierowcy tureckie prezenty – ubrania. Adam jest bogatszy o gustowne dresowe spodenki z napisem ‚I’m hot’, a ja o błękitną spódniczkę w białe wzorki. Głupio nam odmówić więc bardzo dziękujemy za ubrania i po 24 godzinach podróży ostatecznie wysiadamy z TIRa.

Ozan piszę sms ‚where are you? I can’t find u’, na którego niestety nie mogę odpisać bo nie mam już nic na koncie, a Adama telefon jest zepsuty. Na szczęście jakoś się znajdujemy. Ozan zabiera nas na przystanek ‚one lira bus’. W Istambule nie istnieją żadne rozkłady jazdy. Po prostu czekasz na przystanku aż coś przyjedzie. Wsiadasz, kupujesz bilet i jedziesz.

 


Ten wpis został opublikowany w kategorii Istambuł 2011 i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s