Svilengrad – Burgas czyli weźmiesz mnie na stopa to dostaniesz słoik ogórków

Następnego dnia rano nie mogę dobudzić Adama. Kiedy w końcu mi się to udaje gospodarz odwozi nas na autostradę (która jest tak pusta jak widać na zdjęciach). Na drogę dostajemy jeszcze 3kg świeżych ogórków i 4 słoiki kiszonych🙂 Na nic się zdają nasze protesty, więc zabieramy fanty i rozdajemy kierowcom, którzy nas zabierają.

A zabierają nas całkiem szybko i chętnie. Cieszymy się, bo jest strasznie gorąco i chcemy jak najszybciej dotrzeć do Burgas, żeby wykąpać sie w morzu. Dotarcie tam zajmuje nam 3 stopy (około 6 godzin) – Adam mówi, że przesadzam ale moim zdaniem każdy z naszych kierowców wygląda jakby należał do jakiejś małej grupy przestępczej. Po drodze jeden z naszych kierowców łapie gumę i pomagamy mu wymienić oponę. Na szczęście to nic poważnego i dowozi nas do samego burgas. Wysadza nas i dopiero wtedy opuscza dach swojego kabrioletu (ehh.. a całą drogę na to liczyłam).

MORZE!!! Na plaży czekamy na naszego kolejnego hosta, a raczej hostkę – Mihaelę. To jedna z 4 couchsurferów w burgas i mamy ogromne szczęście że zgodziła się nas przenocować. Dostajemy całe mieszkanie dla siebie (to mieszkanie jej brata, który przyjeżdża tam tylko raz na miesiąc i nic nie wie o naszym pobycie). Sama Mihaela mieszka w sąsiednim mieszkaniu ze swoją mamą. Tłumaczy, że nikt nie może się dowiedzie
ć, że tam jesteśmy, bo mama będzie na nią zła. Gdyby jednak nas znalazła mamy mówić, że jesteśmy przyjaciółmi których poznała w Anglii. Zgadzamy się na taki układ, chociaż jest trochę dziwaczny. Ale czego się nie robi dla ślicznego, świetnie urządzonego  mieszkania na wyłączność.
W burgas spędzamy dwa miłe dni – jedyny szok to to, że nigdzie nie ma kafejki internetowej, a my musimy wydrukować swoje bilety samolotowe. Przeszukujemy całe miasto i okazuje sie, że jedyny komputer z dostępem do internetu jest w hotelu – oczywiście nie możemy z niego skorzystać… bo nie.  Dopiero po trzech godzinach poszukiwań udaje nam się odnaleźć jedyną kafejke w spornyym turystycznym mieście.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Istambuł 2011 i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s