Fez – część druga

Pierwszy szok minął.

Jeśli chodzi o upał to należy przyjąć taktykę nie wystawiania nosa poza medynę i nie jest nieznośnie.  Także włóczymy się po fezkiej medynie (czyli rodzaju starego miasta), która jest istnym labiryntem ( warto dodać, że jest to największa medyna w Maroku).  Przyjmujemy zaproszenia do sklepików, podziwiamy, rozmawiamy i staramy się nie irytować nieustającym „hello, my friend, nothing interesting there! What are you lookin for?” jeśli tylko spróbujesz zboczyć z turystycznych ścieżek. Adam odpowiada na to stoicko „Just walking around. And you, my friend? What are you looking for?” co zazwyczaj ucina dyskusje.DSCF7103DSCF7102

wąskie uliczki medyny i stragany z pamiątkami. Można się zgubić..DSCF7120

Fez to miasto, które słynie z Tennerie – czyli farbiarni skór. Nie sposób ich przegapić – mimo, że są w pewnym sensie ukryte, a uliczki medyny bardzo kręte (mapa na niewiele się zdaje..) wokół każdej Tenerie kręcą się przedsiębiorcze chłopaki gotowe za zupełnie niewielką opłatą pokazać ci „the best view of my country” z not the best smell w gratisie. Po wczorajszych doświadczeniach unikamy wszystkich „przewodników” i sami włazimy do farbiarni. Różnobarwne kotły ze skórami można podziwiać z tarasów na które wstęp jest bezpłatny. Kruczek w tym, że droga tam prowadzi przez.. sklep z wyrobami skórzanymi. Ale nie trzeba nic kupować, wystarczy chwilę popatrzeć, posłuchać („koza skóra – dobra skóra, ładne kapcie), podziękować i sobie pójść. W najgorszym wypadku po prostu powiedz, że jesteś wegetarianinem i nic nie kupisz..

DSCF7111

Widok na farbiarnie skór – ponoć „best view of Morocco”
DSCF7115

Tego dnia odwiedzamy setki sklepików, a wszystkie marokańskie wyroby są niezwykle piękne. Zostajemy też wyklęci przez Berbera, który zaoferował nam bransoletkę za 800dh (80euro). Kiedy grzecznie odmówiliśmy zapytał ile my byśmy za nią dali. Żeby się jakoś odczepił piszemy na karteczce – 50 dh. On najpierw się oburzył, zszedł do 500, ale kiedy juz opuszczaliśmy jego sklepik wielkodusznie postanowił jednak sprzedać nam ją za 50 dh.. (niezłą ma przebitke). Mimo to odmówiliśmy, więc wybiegł za nami ze sklepu krzycząc że czeka nas ‚bad luck’DSCF7109Przeznaczenie tych jakże zdobnych tworów odkrywamy w Tangierze – wsadza się w taki balkonik pannę młodą, zakrywa baldachimem po czym sadza na koniu. I tak paradujemy przez miasto w towarzystwie wystrzałów, krzyków, bębnów i innych atrakcji. Biedne panny młode..

Fontanny to coś co bardzo lubimy w Fezie. W medynie jest około 200 fontann – mniej lub bardziej zdobnych. Gdzie można umyć się i ochłodzić, a nawet nabrać wody pitnej (jak ktoś nie boi się biegunki). To prawdziwa ulga i ogromny ratunek w tak gorącym miejscu.

DSCF7110DSCF7130

fontanny – jedyny ratunek przy takim upaleDSCF7119

Ten wpis został opublikowany w kategorii Maroko 2012 i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s